Cantuccini: historia, oryginalny przepis i gdzie można je kupić

0
39317
cantuccini

Cantuccini to chyba mój numer 1 wśród włoskich ciastek (a jest ich całkiem sporo, bowiem ciasteczka zajmują dość istotne miejsce we włoskiej kuchni jako główny składnik śniadania).

Czym są cantuccini? Jaki jest na nie przepis? Gdzie i z czym się je podaje? Czy można kupić je w Polsce? Na te wszystkie pytania będę odpowiadać w dzisiejszym wpisie, dzięki któremu postaram się również odkryć przed tobą specyfikę włoskiego podejścia do tradycyjnych produktów regionalnych.

Na początku jednak słowo wstępu: cantuccini (pod tą nazwą najczęściej występują, szczególnie w Polsce) to włoskie, dosyć twarde ciasteczka, przypominające nieco sucharki, pieczone zazwyczaj z całymi migdałami.

Mają podłużną formę, ponieważ w rzeczywistości są to kawałki pokrojonego ukośnie spłaszczonego „rulonu” ciasta. Pochodzą z Toskanii, równolegle zyskując popularność w szczególności w środkowych Włoszech, ale też w pozostałych regionach. W końcu trafiły także za granicę.

Jestem prawie pewna, że spotkaliście się z nimi w sklepach spożywczych w Polsce, a jeśli nie, możecie odwiedzić stronę sklepu internetowego z włoskimi produktami Wino Toskanii, gdzie na pewno je znajdziecie.

Włoskie ciasteczka cantuccini: gdzie kupić

Cantuccini: historia włoskich ciasteczek migdałowych

We wstępie pisałam o podejściu Włochów do ich tradycyjnych produktów – czytając kolejne akapity szybko zrozumiecie, co miałam na myśli.

cantucci przepis

Na początek trochę historii i małe sprostowanie odnoście nazewnictwa. Sam wyraz „cantuccini” pochodzi najpewniej od wyrazu „canto” (rozumianego w tym wypadku jako część większej całości) lub też „cantellus” (z łac. kawałek lub kromka chleba).

Ciastka najprawdopodobniej powstały w XVI wieku i raczono się nimi na dworze Medyceuszy (zacny rodowód!). Według badań nad historycznymi przepisami cantuccini nie zawierały jeszcze wtedy migdałów – dodatek został spopularyzowany dopiero w XX wieku, kiedy w całej Toskanii zaczęto produkować cantuccini alle mandorle.

Określenie cantuccini stosowane jest zamiennie z cantucci. Zdarza się, że do tych terminów dołącza się również „biscotti di Prato”, co jednak nie do końca jest słuszne. Choć owszem, Prato leży w Toskanii, a biscotti di Prato wykazują uderzające podobieństwo do cantuccini, to specjaliści zastrzegają, że są to jednak dwa oddzielne regionalne produkty.

Granicy między cantuccini i biscotti di Prato dzielnie strzegą przedstawiciele dwóch instytucji: Associazione tra Produttori di Cantuccini Toscani alle Mandorle (czyli stowarzyszenie producentów toskańskich cantuccini z migdałami) oraz Consorzio di Tutela e Valorizzazione dei Biscotti di Prato (analogiczne stowarzyszenie chroniące „markę” biscotti di Prato i działające w interesie ich producentów).

Producenci cantuccini należący do stowarzyszenia muszą przestrzegać określonych norm. Według nich zawartość migdałów w cieście wynosi co najmniej 20%, a długość ciastek nie przekracza zwykle 10 cm.

Sam więc widzisz, że temat jest poważny i choć nie każdy traktuje go tak strasznie serio, zjawisko to pokazuje, jak bardzo istotne we Włoszech są kwestie formalne związane z procesem produkcyjnym i rozpowszechnianiem lokalnych specjałów.

Od kilku lat cantuccini toscani znajdują się na liście produktów opatrzonych certyfikatem IGP (Identificazione Geografica Protetta). Jest on nadawany włoskim produktom regionalnym.

Ciasteczka włoskie cantuccini: rodzaje i sposób podania

Cantuccini mogą występować w różnych wariantach, ale jak już sobie powiedzieliśmy, te najbardziej klasyczne są z całymi migdałami. Cantucci będą charakteryzowały się również aromatem skórki cytrynowej i pomarańczowej.

Pod tym względem wspomniane już biscotti di Prato cechuje prostota smaku. Te włoskie ciasteczka migdałowe pozbawione są dodatku aromatów, za to znajdziemy w nich (w odróżnieniu od tradycyjnych cantuccini) pinoli czyli orzeszki piniowe.

Migdały w cantuccini można zastąpić innymi składnikami: pistacjami, orzechami laskowymi (wersja cantuccini znana w Umbrii pod nazwą tozzetti) czy kawałkami czekolady.

włoskie ciasteczka migdałowe

Ponieważ cantuccini pieczemy dwukrotnie, ostatecznie są one raczej twarde, co potęgują duże cząstki migdałów. Nie oznacza to jednak, że miłośnicy tych ciastek sadystycznie łamią sobie na nich zęby. Wręcz przeciwnie: prawdziwi smakosze wiedzą, że cantuccini przed ugryzieniem powinny być inzuppati tzn. zamoczone w kawie lub w vin santo.

Ten drugi napój najczęściej występuje w duecie z ciasteczkami cantuccini. Vin santo to rodzaj toskańskiego wina deserowego, o pięknej bursztynowej barwie, wytwarzanego z suszonych winogron. Nasiąknięte nim cantuccini tracą swoją twardość, a zyskują aromat trunku. Całość stanowi jeden ze specjałów kuchni toskańskiej, o której więcej przeczytacie w tym wpisie.

Zestaw cantuccini i vin santo możesz zamówić we włoskich restauracjach, szczególnie w regionie Toskania. Jeśli już teraz masz ochotę spróbować tego połączenia, oba produkty znajdziesz w sklepie Wino Toskanii.

Włoskie ciasteczka cantuccini: gdzie kupić

Cantuccini: przepis oryginalny

Przejdźmy teraz do konkretów i zdradźmy oryginalny przepis na cantuccini toscani z migdałami. Te włoskie ciasteczka migdałowe można z powodzeniem zrobić w domu. Zdobycie potrzebnych składników nie będzie kłopotliwe, a i przygotowanie cantuccini nie należy do skomplikowanych.

Na początku przygotujmy sobie listę zakupów:

Składniki na ok. 40 ciasteczek

  • 280 g mąki, najlepiej typ ’00 (można zastąpić tortową)
  • 150 g cukru
  • 130 g migdałów ze skórką (to ważne! nie obieramy migdałów)
  • 2 jajka
  • starta skórka z jednej cytryny
  • starta skórka z jednej pomarańczy
  • 1 łyżeczka amoniaku do pieczenia, ostatecznie proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • jedno żółtko do posmarowania ciasta przed pieczeniem
  • opcjonalnie: wanilia

Pamiętajcie, że biscotti di Prato robi się bez dodatków aromatycznych. Tak więc jeśli akurat nie masz ich pod ręką, i tak możesz wypróbować przepis 😊 A zatem do dzieła!

cantuccini przepis

1. Do naczynia wbijamy jajka, roztrzepujemy, mieszamy z cukrem, solą, skórką cytryny i pomarańczy, ewentualnie wanilią.

2. Następnie dodajemy mąkę i amoniak i zagniatamy wszystko ręcznie tak, by otrzymać jednolitą masę. Na koniec z ciastem łączymy całe migdały w skórkach.

3. Przygotowujemy blachę, wykładając ją papierem do pieczenia. Z masy formujemy dwa rulony, które lekko spłaszczamy. To trochę tak, jak przygotowujemy do krojenia ciasto na kopytka, tylko tu rulony wyjdą szersze. Faktyczna ilość rulonów zależy też oczywiście od ich grubości i szerokości blachy.

4. Wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez 15-20 minut w temperaturze 180°C. Kiedy ciasto już urośnie, wyjmujemy je, czekamy, aż nieco ostygnie, a następnie kroimy po ukosie na równe kawałki grubości ok. 1,5 cm.

5. Ciasteczka układamy ponownie na blasze, bokiem do góry i znowu wkładamy do piekarnika na ok. 4 minuty, po czym przewracamy je na drugą stronę i pieczemy kolejne 4 minuty. Na tym drugim etapie ciastka w zasadzie nam podsychają, dzięki czemu są odpowiednio twarde.

Gotowe cantuccini najlepiej umieścić zamknięte w puszce – ponoć w takich warunkach mogą być przechowywane całkiem długo. Łakomstwo nie pozwalało mi tego jednak nigdy sprawdzić…

Przeczytaj też: Baci Perugina – włoskie czekoladki

Włoskie ciasteczka cantuccini: gdzie kupić je w Polsce?

Wspominałam już na początku tego wpisu, że ciasteczka włoskie cantuccini zyskały na tyle dużą popularność, że dość łatwo można dostać je w Polsce. Jeśli eksperymentowanie w kuchni wolisz zostawić na później, wybierz się po ciastka do sklepu lub zamów je online.

Praktycznie we wszystkich supermarketach, nie tylko w ciągu „włoskich tygodni”, na półce z ciastkami bez trudu znajdziemy cantuccini, choć są to raczej produkty na rynek europejski. Jeśli interesują nas typowe włoskie marki, lepiej będzie zajrzeć do sklepu z włoskimi produktami.

Duży wybór włoskich cantuccini znajdziemy również w sieci. Sklep Wino Toskanii ma w swojej ofercie oryginalne ciasteczka z migdałami marki Falcone (większe i mniejsze opakowanie) oraz Gadeschi.

Smacznego!

Włoskie ciasteczka cantuccini: gdzie kupić
4.5/5 - (24 votes)

Spotkajmy się w Warszawie!
Mieszkasz w Warszawie i mówisz trochę po włosku? Dołącz do naszej grupy WhatsApp i bądź na bieżąco z naszymi wydarzeniami! :)
Spotkajmy się w Warszawie!
Organizujemy eventy w Warszawie dla miłośników Włoch. Chcesz wziąć udział? Jeśli tak, zostaw nam swój kontakt i bądź na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami! :)
PODZIEL SIĘ
Jestem absolwentką italianistyki i historii sztuki. Mieszkam w Warszawie i interesuję się kulturą i literaturą włoską. Kocham organizować podróże do Włoch i zawsze służę radą w kwestiach turystycznych i językowych :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here