Jak nauczyć się włoskiego: wskazówki i pomoce naukowe

0
647

Nauka języka włoskiego ma dla każdego inny cel. Jedni chcą zostać profesjonalnymi tłumaczami, inni sami chcieliby później uczyć, znajdzie się taki, co pokochał włoski dzięki piosenkom, których tekst chciałby w końcu zrozumieć (oj, dowiedziałby się jakie głupoty nieraz śpiewał pod prysznicem…), a także taki, co regularnie jeździ do Włoch (w zasadzie Italia to jego drugi dom, brakuje tylko znajomości języka), no i nie zapominajmy też o takiej, co już poznała przystojnego Włocha, ale wciąż nie rozumie, czy on ją kocha, czy nie.

Tak czy inaczej grono osób zastanawiających się, jak nauczyć się włoskiego, jest dość spore, dlatego postanowiłam przygotować wpis poświęcony różnym metodom nauki tego języka. Znajdziecie tu zarówno porady dotyczące kursów, prywatnych lekcji i studiów, jak i samodzielnej nauki w domu, w formie tradycyjnej lub online. Ponadto zebrałam pomysły na naukę poprzez relaks oraz wskazówki, które pomogą ci uzyskać jak najlepsze efekty w jak najkrótszym czasie. Dowiesz się m.in. jak łączyć metody nauki, jak przełamać blokadę i zacząć mówić oraz jak przygotować się do zdania certyfikatu językowego.

Jak uczyć się włoskiego: metody tradycyjne

Podręczniki do włoskiego i rozmówki

Na rynku dostępnych jest całe mnóstwo podręczników do języka włoskiego oraz tzw. rozmówek. Czym się kierować przy ich wyborze?

Podręcznik musi być dopasowany do twojego poziomu znajomości języka, ale staraj się go nie zaniżać. Oprócz tradycyjnego podręcznika i tak dobrze mieć książkę do gramatyki, która zwykle obejmuje większy zakres materiału na kilku poziomach. Podręcznik powinien mieć nagrania do zadań ze słuchania, zeszyt ćwiczeń (który czasami włączony jest w sam podręcznik) oraz odpowiadać ci swoją szatą graficzną i organizacją materiału.

Strony wydawnictw praktycznie zawsze zamieszczają fragment ze spisem treści i przykładowym rozdziałem, po którym można się wstępnie zorientować, czy dana książka nam pasuje. Oczywiście tyczy się to sytuacji, gdy zamierzamy pracować z podręcznikiem wyłącznie samodzielnie, w przeciwnym razie zwykle to nauczyciel decyduje, z której książki będziemy się uczyć na kursie.

Rozmówki z kolei są materiałem raczej dodatkowym i najczęściej na podstawowym poziomie, natomiast na pewno przydadzą ci się, jeśli planujesz wyjazd do Włoch, a kompletnie nie znasz języka. Italia Po Polsku przygotowała własną wersję rozmówek, a z kolei ranking najlepszych książek do włoskiego możesz znaleźć pod tym linkiem.

Nauka włoskich słówek

Kiedy uczymy się języka włoskiego, dość szybko zdajemy sobie sprawę z tego, że w samym podręczniku wielu słówek nie znajdziemy, a na pewnym etapie słownictwo wypadałoby trochę poszerzyć. Jak się za to zabrać?

Po pierwsze (i jest to jeden z wygodniejszych sposobów) istnieją podręczniki, które nakierowane są wyłącznie na naukę słownictwa. Są zróżnicowane pod względem poziomów i zazwyczaj zawierają różne działy tematyczne, zebrane słówka i zestaw ćwiczeń. Po drugie możemy korzystać z gotowych, dostępnych w księgarniach, fiszek czyli karteczek, na których z jednej strony mamy słowo po włosku, z drugiej po polsku, dzięki czemu możemy regularnie trenować naszą pamięć.

Wiele osób chce sobie tworzyć własne bazy słownictwa, w zależności od swoich potrzeb. Przygotowują zatem domowej roboty fiszki, ale często też notują skrzętnie wszystkie wyrazy w zeszycie. Ten drugi sposób o tyle nie jest polecany, że jeśli nie jesteśmy w stanie regularnie sprawdzać naszej wiedzy z zeszytu, to niewiele się nauczymy, a tylko spiszemy jakiś dziwny przypadkowy słownik. Ma to natomiast sens, jeśli słowo jest ujęte w jakimś kontekście (np. usłyszeliśmy je w konkretnym zdaniu i zapisujemy całe to zdanie), co jakiś czas przeglądamy nasz notes, a jednocześnie staramy się użyć tego słowa w praktyce (np. decydujemy, że dzisiaj w rozmowie użyjemy danego wyrazu).

Na początku, jeśli chcemy się szybko nauczyć przedmiotów codziennego użytku, sympatyczną metodą jest obklejenie sprzętów i produktów w mieszkaniu karteczkami z nazwami po włosku. Sposób mało estetyczny, ale skuteczny.

Nauczyciel prywatny czy kurs włoskiego?

jak nauczyć się szybko włoskiego

Odwieczne pytanie: lekcje indywidualne czy szkoła językowa? Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety, dlatego jeśli chcesz się uczyć z nauczycielem, powinieneś się skupić właśnie na nim, bo to on jest sekretem udanych zajęć, i tych we dwójkę, i grupowych. W tym wypadku najlepiej działa poczta pantoflowa i metoda prób i błędów. Dobry nauczyciel dostrzega, z czym masz problem i znajduje najlepszy sposób, by ci to wytłumaczyć. Potrafi znaleźć odpowiednie proporcje na zajęciach, a przede wszystkim sprawić, że pokochasz naukę włoskiego.

Na lekcji indywidualnej masz większy wpływ na to, jaki materiał przerabiasz, w jakim tempie to robisz, na jakich umiejętnościach się skupiasz, a nauczyciel poświęca ci 100% swojej uwagi. Przy takiej nauce zwykle robisz więcej ćwiczeń i pracujesz szybciej, ale masz mniejsze szanse na interakcje z wieloma osobami. Niektórzy, ucząc się w grupie, szybciej przełamują stres przed mówieniem. Poza tym przy większej liczbie osób możesz skorzystać z materiałów dla grup (np. gier czy różnych aktywności związanych z konwersacjami) oraz uczyć się na błędach i pytaniach innych.

Zastanawia cię też pewnie, czy lepiej uczyć się z native speakerem, czy polskim nauczycielem. Jeśli native speaker nie zna polskiego, będzie ci trudno zacząć z nim naukę od zera, ale na dalszych etapach, zwłaszcza jeśli zależy ci na konwersacjach, to dobre rozwiązanie. Pamiętaj jednak, że ktokolwiek cię uczy, powinien mieć w tym doświadczenie, a native, który nigdy nie uczył i nie potrafi tego robić, niewiele ci da poza możliwością konwersacji (którą też trzeba umieć poprowadzić, żeby rozmówca się odblokował).

A może italianistyka?

Jedną z opcji nauki języka włoskiego jest też studiowanie filologii włoskiej (czy też italianistyki) na uniwersytecie. Wiele uczelni, również prywatnych, ma w swojej ofercie ten kierunek. Należy jednak pamiętać, że w zdecydowanej większości są to studia stacjonarne.

Brzmi jak darmowy kurs włoskiego? Niekoniecznie. Oczywiście, studiując italianistykę, będziemy bardzo intensywnie uczyć się włoskiego, dlatego to znakomite rozwiązanie dla osób, które podchodzą do tego nie tyle hobbystycznie, ile rzeczywiście wiążą z tym swoją przyszłość. Ale sama nauka języka (czyli tzw. PNJW – praktyczna nauka języka włoskiego) to nie wszystko. Na studiach mamy też dużo przedmiotów z zakresu językoznawstwa i literaturoznawstwa oraz historii Włoch. Ostatecznie wymagana będzie więc wiedza z historii literatury, analiza tekstów literackich oraz znajomość niuansów gramatycznych, leksykalnych i fonetycznych. Na koniec trzeba też napisać pracę licencjacką lub magisterską w języku włoskim.

Jeśli po przeczytaniu tego krótkiego opisu pojawiła ci się iskierka w oku (zapytaj kogoś, czy się pojawiła, ewentualnie spójrz w lustro), to znak, że filologia włoska jest dla ciebie. Moja jedyna osobista uwaga jest taka: nie oczekuj, że wszystkiego nauczysz się wyłącznie na zajęciach na uczelni. Drugie tyle to twoja indywidualna praca, bo idąc na takie studia, w pewnym sensie deklarujesz, że przez najbliższe lata to stanie się twoją pasją. W przeciwnym razie możesz się rozczarować efektami.

Jak nauczyć się włoskiego przez Internet?

jak nauczyć się włoskiego przez internet

Internet to nieograniczona baza wiedzy, której nie można nie wykorzystać przy nauce języka obcego. Dobrze jednak wiedzieć, gdzie szukać najlepszych materiałów i innych pomocy naukowych, gdyż nie mając rozeznania, trudno jest na niektóre z nich trafić.

Oczywiście do dyspozycji jest całe mnóstwo aplikacji do nauki języka, którym poświęciłam oddzielny wpis. Większość z nich jest przynajmniej częściowo darmowa, służą najczęściej do nauki nowego słownictwa, ale posiadają też różne opcje tworzenia własnych zestawów ćwiczeniowych, więc na pewno przynajmniej jedna z nich przyda się na telefonie.

Warto również zajrzeć na strony niektórych wydawnictw publikujących podręczniki i materiały dydaktyczne dla osób uczących się języka włoskiego. Na pierwszym miejscu stawiam Loescher Editore i stronę italianoperstranieri, gdzie znajdziemy mnóstwo ćwiczeń, filmików i lektur od podstaw do C1. Materiały są w formacie pdf, więc można nawet je bez problemu wydrukować. Wydawnictwo Edilingua z kolei ma kanał na YouTube, gdzie znajduje się mnóstwo nagrań o różnej tematyce (niektóre z nich są powiązane z podręcznikami), głównie na poziomach A1/A2 i B1/B2. Alma Edizioni przygotowało natomiast Alma TV, gdzie zamieszcza wideo omawiające przede wszystkim zagadnienia gramatyczne, słownictwo i zwroty.

W Internecie można znaleźć wiele innych stron do nauki włoskiego, w tym kursy online, płatne i darmowe (lekcje włoskiego znajdziemy również na kanałach na YouTube). Najczęściej kierowane są one do osób chcących wejść maksymalnie na poziom B2. Sporą bazą wiedzy, ćwiczeń i wideo z lekcjami są strony impariamoitaliano, oneworlditaliano oraz learnamo.

Moim zdaniem nauka włoskiego przez Internet w dużej mierze sprowadza się do tego, by uzupełniać sobie to, co na bieżąco przyswajamy w trakcie nauki tradycyjnej. Często albo szukamy książki, która występuje normalnie w wersji papierowej, albo chcemy zrobić więcej ćwiczeń z danego tematu, albo obcujemy z językiem włoskim dla relaksu, oglądając filmy i seriale, obserwując kanały na YouTube czy słuchając radia online.

Jak nauczyć się włoskiego przez relaks

Filmy i seriale włoskie

jak nauczyć się włoskiego w domu

Oglądanie włoskich filmów i seriali w celu szlifowania języka to rozwiązanie głównie dla osób, które trochę już włoski znają. Nie zmienia to faktu, że nawet jeśli masz absolutne podstawy, powinieneś starać się jak najczęściej obcować z językiem tak, jak robią to jego naturalni użytkownicy.

Zacznij od oglądania filmu z polskimi napisami, potem staraj się oglądać z włoskimi, a jeśli czujesz się na siłach, możesz spróbować też obejrzeć coś bez żadnej „pomocy”. Moim zdaniem dosyć fajną techniką, żeby się nie zrazić na początku, jest oglądanie filmów, które dobrze znamy, we włoskiej wersji językowej. To może być też coś nieskomplikowanego i niedługiego jak filmy Disneya. W pewnym sensie musisz zachowywać się trochę jak włoskie dziecko, które na kreskówkach uczy się mówić: zaczynasz od świnki Peppy, a kończysz na Fellinim. Wykorzystaj fakt, że we Włoszech popularny jest dubbing i w zasadzie wszystko możesz obejrzeć po włosku (nie zapomnę mojego pierwszego „włoskiego” filmu: Denzel Washington, który wyzywał od il figlio di puttana).

Jeśli korzystasz z Netflixa, zmień w ustawieniach profilu wersję językową platformy na włoską – w ten sposób będziesz mieć łatwiejszy dostęp do włoskich napisów. A jeśli szukasz inspiracji, przeczytaj wpis o włoskich serialach.

Podcasty i radio (+ telewizja)

Podcasty i audycje radiowe, choć mogą oczywiście być na różnym poziomie trudności, należą do form treningu językowego raczej dla uczniów średniozaawansowanych. Jeśli jesteś na poziomie początkującym, przejrzyj materiały tego typu i być może trafisz na bliską ci tematykę lub po prostu taką audycję, którą będziesz w stanie, chociaż częściowo, zrozumieć.

Podcasty i radio, podobnie jak aplikacje, mogą nam towarzyszyć wszędzie, a przede wszystkim nie musimy mieć na nich skupionego wzroku. Wybór jest spory, ale możesz zacząć od podcastitaliano, raiplayradio oraz radioitalia. Wybierz coś, co cię naprawdę interesuje, a nie przypadkową audycję, żeby łatwiej ci było skupić uwagę.

Jeśli chodzi o telewizję, to naturalnie można dokopać się do streamingu z włoskich kanałów, ale warto też po prostu dokładnie przyjrzeć się stronie i podstronom Rai. Do nauki szczególnie polecam raiscuola (materiały dla uczniów szkół, dużo różnych tematów, wideo i ćwiczenia interaktywne) i raicultura (materiały związane z różnymi tematami z zakresu kultury).

Aplikacje do konwersacji

Jeśli nie znamy żadnego Włocha i brakuje nam konwersacji z native speakerem, może nas skusić opcja poznania kogoś przez aplikacje służące do wymiany językowej, takie jak Tandem czy HelloTalk. Zwykle przy tworzeniu profilu musimy napisać coś o sobie i zaznaczyć, jakie języki i w jakim stopniu znamy oraz jakich języków chcemy się uczyć.

Aplikacja do konwersacji potrafi cudownie umożliwić nam wymianę wiadomości po włosku, ale niekiedy można się nią rozczarować – głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, możesz nie trafić na kogoś, kto faktycznie będzie chciał ci pomóc w nauce włoskiego – nie będzie poprawiał twoich błędów albo będzie zainteresowany np. wyłącznie trenowaniem z tobą angielskiego. Po drugie (to tyczy się głównie kobiet), takie aplikacje często traktowane są przez niektórych użytkowników jak aplikacje randkowe, co niekoniecznie każdemu musi odpowiadać.

Ale póki nie spróbujesz, to się nie przekonasz, dlatego absolutnie nie odradzam pobrania takiej aplikacji. Przynajmniej na początku to jedna z przyjemniejszych i ciekawszych metod nauki, a przy okazji jest szansa na nawiązanie znajomości.

Podróże i wymiany studenckie

jak się nauczyć włoskiego

Podróże kształcą też językowo, ale musimy podejść do tematu świadomie. Samo postawienie stopy na włoskiej ziemi nie spowoduje, że opanujemy język szybciej, niż uczęszczając na kurs w Polsce. Podczas wyjazdu staraj się nawiązywać kontakt i używać języka możliwie najczęściej. Poza tym bądź czujny na słowa, które cię otaczają: w sklepie, na stacji kolejowej, w muzeum, w restauracji. Nie sięgaj po anglojęzyczne menu czy przewodniki. Kiedy ktoś próbuje do ciebie zagadać, wykorzystaj to, zamiast rozkładać bezradnie ręce i machać głową. Zdystansuj się do swoich braków, kombinuj, pokazuj na migi, tłumacz, narysuj.

Jeśli studiujesz, możesz skorzystać z opcji wymiany studenckiej. Takie doświadczenie na pewno otworzy cię na mówienie, nabierzesz dzięki niemu językowej swobody, przy okazji poznasz mnóstwo nowych ludzi, nie tylko z Włoch. Mało kto żałuje wyjazdu na Erasmusa.

Jeśli natomiast nie jesteś studentem, wciąż możesz skorzystać z oferty uniwersytetów dla obcokrajowców (np. w Perugii i w Sienie), które organizują nie tylko regularne studia, ale też kursy językowe.

Lektury

jak uczyć się włoskiego

Z lekturami jest podobnie jak z filmami i serialami: kiedy zaczynasz naukę, jesteś czytelnikiem-dzieckiem, a na pewnym poziomie zaawansowania stajesz się wytrawnym molem książkowym.

Włoska literatura dziecięca jest słynna na całym świecie, dlaczego by więc nie wziąć na warsztat Pinocchia w oryginale? Dla absolutnych początkujących znajdą się proste książeczki dla maluchów lub lektury dostosowane dla uczniów, dostępne w księgarniach językowych. Książki uproszczone pod kątem osób uczących się języka, często opatrzone słowniczkiem, to bardzo dobre rozwiązanie.

Kiedy czytasz, możesz sprawdzać każde słówko, którego nie znasz, ale możesz sobie w ten sposób odebrać przyjemność z czytania. Równie ważna jest też umiejętność domyślania się znaczenia z kontekstu. To wszystko możesz poćwiczyć dzięki lekturze książki po włosku.

Książki warto sobie przywozić z podróży, można je też kupić w niektórych księgarniach w Polsce, ale oczywiście oprócz tego mamy zawsze do dyspozycji e-booki. Poza tym książki po włosku zdarzają się w antykwariatach. Wyszukiwanie ich może być prawdziwą frajdą – mi samej udało się tak zdobyć stary, dość rzadki egzemplarz.

Jak nauczyć się włoskiego w domu: praktyczne wskazówki

Na koniec przygotowałam jeszcze kilka dodatkowych wskazówek dotyczących tego, jak uczyć się włoskiego, by osiągać jak najlepsze efekty i rozwijać równomiernie swoje umiejętności.

1. Jak zacząć mówić?

To pytanie to zmora wielu uczniów. Niemal każdy na początku nauki języka jest zablokowany: blokuje nas wstyd i w pewnym sensie nasza wiedza, bo chcemy mówić poprawnie (system edukacji wpoił nam zasadę: albo poprawnie, albo w ogóle, chyba że chcesz dostać 1). Problem w tym, że jeśli nie próbujemy tej blokady przełamywać, to ona zostaje i w efekcie znamy język świetnie, ale tylko w piśmie.

Trzeba akceptować to, że mówiąc, popełniamy więcej błędów, niż pisząc, i zacząć mówić jak najwcześniej. Nie chodzi o to, żeby kaleczyć bezsensownie język, dlatego starajmy się ulepszać naszą mowę dzięki równolegle zdobywanej wiedzy (bywa, że mówimy niepoprawnie z lenistwa, wiedząc, jak powinno brzmieć poprawne zdanie). Na początku nawet po kilkunastominutowej wymianie zdań mózg nam będzie parował, ale w nauce mówienia, jeśli regularnie ćwiczymy, przychodzi w końcu ten cudowny moment, to „kliknięcie”, kiedy zauważamy, że mówienie przestało nas męczyć. Starajmy się mówić powoli, nawet bardzo, ale płynnie – żeby mózg nadążał, ale żeby nie krępowało nas to, że strasznie „dukamy”.

Dwie proste rzeczy, które mogą nam bardzo pomóc: po pierwsze, bardzo dużo słuchajmy, czytajmy i piszmy (np. z kimś na czacie), bo to sprawia, że mówiąc, zaczynamy bardziej „używać” samego włoskiego, aniżeli tłumaczyć z polskiego; po drugie, dobrze jest przygotować sobie zwroty na sytuacje kryzysowe czyli wszystkie w stylu „czy możesz powtórzyć?”, „nie wiem/nie pamiętam, jak to się mówi”, ale też „to coś jak…”, „to coś podobnego do…”, które chociaż czasami zastąpią nam „yyy…” i „eee…”.

2. Jak wskoczyć na wyższy poziom?

Wchodzenie na wyższy poziom znajomości języka włoskiego początkowo przychodzi dość szybko: tu ukłon w stronę wszystkich tych, którzy na poziomie A2 lekceważąco mówią, że włoski jest taki łatwy. Jak wielu języków europejskich, nauka włoskiego nie sprawia nam ekstremalnych trudności, zresztą fonetycznie też jest nam go stosunkowo łatwo opanować. Jednak każdy, kto dłużej się uczy jakiegokolwiek języka obcego, przyzna mi rację, że do poziomu B1-B2 wszystko idzie sprawnie, a schody zaczynają się później. Podział na poziomy nie oznacza, że tyle samo czasu poświęcimy na wejście na każdy z nich. Nauka języka jest jak wchodzenie pod górę, która robi się coraz bardziej stroma.

Nie zrażaj się tym, że po dwóch-trzech latach nauki zacząłeś zwalniać – to zupełnie normalne. Wykorzystaj natomiast to, że twoja znajomość języka pozwala ci ćwiczyć go na więcej sposobów (patrz: radio, telewizja, filmy, konwersacje, praca). Poszerzaj słownictwo i powtarzaj gramatykę, a stopień trudności reguluj sobie np. tematyką artykułów, które czytasz, czy audycji, których słuchasz.

jak nauczyć się włoskiego w miesiąc

3. Cel: certyfikat

To trochę rozwinięcie poprzedniego punktu. Sprawdzianem naszego poziomu znajomości włoskiego jest m.in. oficjalny certyfikat językowy. Najbardziej znane to CELI i CILS. Postawienie sobie za cel zdania certyfikatu to bardzo dobra motywacja do nauki, zwłaszcza, kiedy nie wiemy, za co się zabrać od poziomu B2 w górę.

Certyfikaty są moim zdaniem o tyle kontrowersyjne, że znaczna część zadań to zadania testowe z kluczem, które niekoniecznie muszą być dowodem na naszą znajomość lub nieznajomość języka – nawet rodowici użytkownicy włoskiego czasami mają wątpliwości, rozwiązując zadania z CILS i CELI na wyższych poziomach.

Najlepszą strategią jest robienie przede wszystkim arkuszy egzaminacyjnych i typów zadań, które odpowiadają tym na certyfikacie. Musimy przyzwyczaić nasz mózg do pewnego typu myślenia, który jest trochę nienaturalny. Lepiej wykorzystamy czas na przygotowania, robiąc arkusze, niż np. wkuwając słówka, zwłaszcza na wyższym poziomie. Jednym z zadań na takim egzaminie jest choćby uzupełnianie luk w tekście brakującym wyrazem, który sami musimy wymyślić. Większość uczniów go szczerze nienawidzi (w tym ja), ale gwarantuję, że po zrobieniu dużej ilości tego typu zadań, zaczynamy rozumieć, jak szukać w swojej pamięci tego brakującego wyrazu – wyrabia się w nas pewna taktyka i zadanie przestaje być aż tak trudne.

4. Łączenie metod

W nauce języka bardzo ważne jest równomierne ćwiczenie różnych umiejętności i dostarczanie sobie różnorodnych bodźców. Dlatego właśnie w tym wpisie starałam się przedstawić jak najwięcej metod nauki po to, żebyś nie ograniczał się do jednej, ale połączył je tak, jak lubisz i jak wydaje ci się to skuteczne w twoim przypadku.

Osobiście uważam, że podstawą jest tradycyjna metoda, w której kluczową rolę odgrywa pisanie ręczne. Warto ją połączyć np. z aplikacją, do której będziesz wprowadzał słówka i regularnie je ćwiczył. A jeśli w wolnym czasie zamierzasz oglądać filmy po włosku, pisać na czacie albo czytać kryminały w oryginale, nauka będzie ci szła naprawdę szybko i bezboleśnie.

5. Stawianie wysoko poprzeczki

To też rozwinięcie tematu wejścia na wyższy poziom. W nauce języka (jeśli oczywiście zamierzamy uzyskać bardziej spektakularne efekty) ważne jest ambitne podejście. Przyjemnie jest robić coś, co już umiemy i co nie sprawia nam trudności, ale każde wejście na wyższy poziom wiąże się ze zmierzeniem z tym, co nieznane i trudne. Dlatego dobierając materiały do nauki, nie działajmy na zasadzie „jestem na A2, więc korzystam z materiałów tylko dla tego poziomu, bo na B1 jestem za słaby”. Staraj się przeplatać ćwiczenia, nagrania i lektury z poziomu, na który siebie oceniasz, z tym o stopień wyższym, by małymi krokami iść jednak do przodu.

Dziękuję ci za przeczytanie tego wpisu, który na pewno nie wyczerpuje jeszcze tematu nauki języka obcego. Mam jednak nadzieję, że dowiedziałeś się z niego też czegoś nowego, co cię zainspiruje do samodzielnej organizacji nauki, podjęcia jej od zera czy wrócenia do niej po dłuższej przerwie. Jeśli masz sugestie dotyczące tego, jak nauczyć się włoskiego, zamieść je w komentarzu!

PODZIEL SIĘ
Jestem absolwentką italianistyki i historii sztuki. Mieszkam w Warszawie i interesuję się kulturą i literaturą włoską.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here